Jest taka ścieżka, zaraz za wsią, która wiedzie do Ulnowa. Najpierw, jak wstęga ciągnie się między lasem, a pastwiskiem, a dalej już tylko przez las, by w końcu znowu wyłonić się na łąki. Polodowcowe pagórki nie nużą oka. Jesienna aura czaruje dywan z opadających liści.
Jak byłam mała nieraz przemierzałam tę trasę, latem - na poziomki, jesienią - na grzyby

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz